ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Turnieje szachowe

Memoriał Gashimova – turniej A.

| 6 komentarzy

Już w niedzielę czeka nas szachowa uczta w wykonaniu szóstki czołowych szachistów ś wiata. Mianowicie wtedy to rozegrana zostanie pierwsza runda turnieju poświęconemu pamięcie nedawno zmarłemu wybitnemu szachiście młodego pokolenia Vugara Gashimova.

W turnieju głównym zagrają:

1. Mistrz Świata Magnus Carlsen(2881)

2. Fabiano Caruana(2783)

3. Sergey Karjakin(2772)

4. Hikaru Nakamura(2772)

5. Shakhriyar Mamedyarov(2760)

6. Teimour Radjabov(2713)

Zawodnicy rozegrają dwurundowy turniej kołowy, który potrwa do 30 kwietnia. Zawodnicy grają o podział 100.000 Euro.

Fot. www.chess-news.ru

Rok starszy od Radka Wojtaszka Vugar Gashimov ciężko chorował i zmarł 10 stycznia 2014 roku w wieku 27 lat. W 2009 roku zajmował 6 pozycję na świecie. To on najbardziej przyczynił się do zdobycia złotego medalu na Drużynowych Mistrzostwach Europy w 2009 roku.W 2008 roku zdobył srebrny medal na szachowej Olimpiadzie.

Runda I

Jak się okazało pierwszego dnia turnieju tylko jedna partia zakończyła się wynikiem rozstrzygniętym. I to w obydwu turniejach. Zwycięstwem swój pojedynek zakończył niezawodny Magnus Carlsen, który, jak zwykle, jak kobra zaatakował Mamedyarova, a potem już tylko można było przyglądać się „dorzynkom„. Karjakin, co prawda, zdobył pionka w pojedynku z Radjabovem, ale na nic to się zdało i rywale podpisali remis. Najdłużej trwała partia Nakamury z Caruaną, ale mimo zdobycia przez Włocha  w końcowej fazie delikatnej przewagi, to zaowdnicy podzielili punkt.

Z profilu FB Emila Sutovsky’ego

Runda II

Wygląda na to, że w tym turnieju tylko Carlsen będzie wygrywał. Dziś dostał swojego ulubionego „klientaNakamurę i tym razem nie pozostawił wątpliwości, kto jest lepszy. Jeszcze niedawno w Zurychu Amerykanin zrobił, co chciał z Norwegiem, jednak nie wytrzymał psychicznie i przegrał kompletnie wygraną partię. Dziś walec od początku jechał z ustawionym celownikiem na Nakamurę i ani przez chwilę Carlsenowi nie zadrżała ręka, kiedy masakrował rywala. W sumie w rywalizacji CarlsenNakamura jest 9:0 dla Norwega. Dwie pozostałe partie zakończyły się remisami, więc lider jest ciągle ten sam.

Runda III

Wreszcie ktoś spróbował sprawić kłopoty Carlsenowi. Karjakin postanowił oddać figurę za dwa pionki i szanse na realizację dwóch „wolniaków„, jednak prawda jest taka, że ani przez chwilę pozycja Carlsena nie była zagrożona. Odegrał się za to Nakamura, który bezwzględnie wykorzystał dwa nienajlepsze posunięcia Mamedyarova i potem już tylko realizował przewagę. Radjabov z Caruaną zagrali bardzo równą partię i sprawiedliwie podzieli punkt. Tak więc ciągle prowadzi Carlsen z 2,5 pkt z przewagą 1 pkt na peletonem 4 rywali.

Runda IV

Twierdza Carlsena jest jednak do przebicia. Dokonał tego dwa lata młodszy Caruana, który bezwzględnie wykorzystał niedokładności rywala. Radjabov długo grał z Nakamurą, jednak żadnemu z zawodników nie udało się osiągnąć decydującej przewagi. Karjakin z Mamedyarovem nie pograli za długo, gdyż Azer znalazł sposób na „wiecznego szacha” i partia zakończyła się remisem. Tak więc Caruana dogonił Carlsena i prowadzą wspólnie z 2,5 pkt.

Runda V

Kiedy ostatnio Carlsen przegrał dwie partie z rzędu? Dziś rozegrał wyjątkowo słabą, jak na niego, partię z Radjabovem i ani przez chwilę nie zasługiwał na choćby połówkę punktów. A że rywal był znamienity, to Mistrz Świata po raz kolejny musiał wyciągnąć rękę pierwszy. Azer pięknie zneutralizował atak na swojego króla, a potem zrealizował przewagę materialną. Caurana chyba jeszcze przeżywał wczorajszy sukces, bo raczej nie istniał w partii z Mamedyarovem, ale Caissa podarowała mu szansę na remis, której Włoch nie przyjął i dziś uznał się za pokonanego. Nakamura z Karjakinem rozegrali ciekawą partię, jednak żaden z rywali nie znalazł sposobu na przeciwnika i punkt został podzielony. Przed dniem przerwy na prowadzeniu mamy dość niespodziewanie Radjabova, który ostatnimi miesiącami nie błyszczał. Jednak wszyscy zawodnicy są na odległość jednego punktu, więc kolejne koło zapowiada się wyjątkowo atrakcyjnie, szczególnie, że Mistrz Świata na pewno będzie chciał się zrewanżować za dwie porażki.

Runda VI

Po dniu przerwy Carlsen, jako jedyny, odniósł zwycięstwo. W partii z Mamedyarovem od początku grał dokładnie i wykorzystywał każdy moment nieuwagi rywala. Caruana próbował wykorzystać przewagę koloru w partii z Nakamurą, jednak nic nie znalazł i panowie podzielili punkt. Ciekawie zakończyła się partia pomiędzy Radjabovem i Karjakinem. Ten pierwszy w końcówce wieżowej miał pionka więcej i to na siódmej linii, ale Rosjanin znalazł sposób na remis, którym był pat po poświęceniu wieży za tego nadmiarowego pionka. Tak więc Carlsen dogonił w tabeli Radjabova i obaj prowadzą z 3,5 pkt.

Runda VII

Nakamura już dawno nabawił się kompleksu Carlsena. Nie ma pozycji, której by nie przegrał z Norwegiem. Tak też było i dziś, kiedy to Mistrz Świata nie zagrał jakiejś fenomenalnej partii, a jednak po raz kolejny „skasował” Amerykanina. I tak stan pojedynków CarlsenNakamura wynosi 10:0. W pozostałych dwóch partiach zawodnicy podzielili się punktami, co oznacza, że znowu samodzielnie prowadzi Carlsen.

Runda VIII

Rzadko się zdarza, aby Carlsen pierwszy zakończył pojedynek. Dziś jednak po raz kolejny pokazał, że jest daleki od swojej optymalnej formy i dostał pozycję, która „dała gręKarjakinowi. Jednak nie była to na tyle lepsza pozycja, aby Rosjanin zagroził Mistrzowi Świata i partia zakończyła się remisem. Dwie pozostałe partie zakończyły się niekorzystnie dla jednego z graczy. Nakamura przyjął ofiarę wieży od Mamedyarova, a potem udowodnił, że była ona niepoprawna. Caruana natomiast pokonał Radjabova, co pozwoliło mu wskoczyć na drugą pozycję o pół punktu za prowadzącym Carlsenem.

Runda IX

Caruana pokonując Mamedyarova dogonił Carlsena, któremu nie udał się rewanż na Radjabovie. Oznacza to tyle, że jutro czeka nas partia, która zadecyduje o zwycięstwie. Jedno jest pewne – turniej wygra „Pan C„. Karjakin postanowił bić rekord remisów i dziś takim rezultatem zakończył się jego pojedynek z Nakamurą.

Runda X

Carlsen, Carlsen, Carlsen! Dziś był tylko jeden król szachownicy, któremu gładko udało się zrewanżować Caruanie. Ciekawostką jest fakt, że we wtorkowy wieczór Norweg zamiast się przygotowywać, to oglądał mecze swojego ukochanego Realu Madryt z Bayernem Monachium. I pewnie dlatego zobaczyliśmy posunięcie 5.c3, które natychmiast sprowadziło obydwu graczy poza teoretyczne ścieżki. W pozostałych partiach padły remisy, tak więc zwycięzcą został Magnus Carlsen z 6,5 pkt wyprzedzając Caruanę i Nakamurę.

Oficjalna strona turnieju.