ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Turnieje szachowe

Mecz Polska – Ukraina w Lublinie.

| 7 komentarzy

Już we wtorek 6 maja do Lublina zjadą arcymistrzowie reprezentujący Polskę oraz Ukrainę, którzy zmierzą się w rewanżowym meczu reprezentacji tych dwóch krajów. Mecz odbywa się w ramach V Międzynarodowego turnieju szachowego im. Unii Lubelskiej pod patronatem Prezydenta Miasta Lublina Krzysztofa Żuka, Marszałka Województwa Lubelskiego Krzysztofa Hetmana oraz Prezesa PZSzach Tomasza Delegi.

Dwa lata temu nasi wschodni koledzy „dali łupnia” naszej reprezentacji 14,5:10,5 w szachach klasycznych oraz 13:5:11,5 w szachach szybkich. Wtedy Polacy grali w składzie: Mateusz Bartel, Bartosz Soćko, Bartłomiej Macieja, Kamil Mitoń i Dariusz Świercz, a reprezentacja Ukrainy w składzie: Zahar Efimenko, Anton Korobov, Yuriy Kryvoruchko, Sergey Fedorchuk oraz Yaroslav Zherebukh.

Tym razem mecz rozegrany zostanie na czterech szachownicach, a Polskę reprezentować będą: Radek Wojtaszek(2724), Grzegorz Gajewski(2641), Dariusz Świercz(2608) i Jan Krzysztof Duda(2587), natomiast rywale zagrają w składzie: Alexander Moiseenko(2707), Alexander Areshchenko(2701), Zahar Efimenko(2648) oraz Mikhailo Oleksienko(2618).

Rywal naprawdę silny, mimo braku czołowych reprezentantów Ukrainy. Nasza kadra w bardzo eksperymentalnym składzie będzie miała trudne zadanie, jednak mamy nadzieję, że zrobią więcej niż „swoje” i zademonstrują dobrą formę.

I runda rozegrana zostanie 7 maja o godzinie 15:00 w słynnym lubelskim Trybunale Koronnym. Kolejne 3 rundy także o tej samoej porze w następnych dniach. W niedzielę o godzinie 9:00 rozegrany zostanie mecz szachów szybkich. Uroczyste zakończenie zaplanowane jest na godzinę 14:00.

Dyrektorem Festiwalu, w skład którego wchodzą jeszcze VI Międzynarodowy Turniej Szachowy im. Jana Zukertorta oraz V Ogólnomiejski Turniej Dzielnic miasta Lublin, jest Tadeusz Sobieszek. Sędzią głównym jest Zbigniew Pyda wspierany przez Michałą Mirosława, Tadeusza Popławskiego, Piotra Polkowskiego oraz Magdalenę Mąkę-Polkowską.


Runda I

Fot. Organizatorzy

Trzy remisy i jedna porażka, to rezultat naszej reprezentacji w pierwszej rundzie meczu. Darek Świercz próbował znaleźć przewagę w partii z Efimenko, jednak wyżej notowany przeciwnik zneutralizował jego zapędy i doprowadził pozycję do remisowej wieżówki. Grzesiek Gajewski w pewnym momencie został dość mocno przyciśnięty przez członka klubu „2700+Areshchenkę, ale wybronił się i  zakończył partię trzykrotnym powtórzeniem pozycji. Nadzieję na cały punkt dał nam Janek Duda, kiedy to w niedoczasie jego przeciwnik popełnił niedokładne posunięcie i nasz zawodnik dostał sporą inicjatywę, którą po kontroli zamienił w ciekawy atak. Jak się jednak okazało Oleksienko znalazł wariant, który doprowadził do pozycji, w której obydwie strony uzyskiwały wiecznego szacha, co spowodowało natychmiastowy remis. Niestety najsłabiej zagrał Radek Wojtaszek, który po 137 posunięciach i nie najlepszej grze zmuszony był poddać się Mistrzowi Europy w Legnicy Moiseence. Niestety nie znalazł wygrywającej kombinacji w 24 posunięciu(24…Gxa3), a następnie podstawił jakość. Kiedy jednak wydawało się, że Radkowi udało się zbudować twierdzę, to zaczął grać niedokładnie i niestety twierdza padła. W sumie w I rundzie porażka 1,5:2,5.

Runda II

Fot. Organizatorzy

Masakra – tak można nazwać dzisiejszą rundę w wykonaniu Polaków. Po raz drugi przegrał Radek Wojtaszek, który poświęcił jakość za inicjatywę, jednak trzy posunięcia później zagrał przegrywające posunięcie i niedługo podziękował za grę Areshchence. Grzesiek Gajewski poszedł na wymianę ciosów z Moiseenką atakując na królewskim w czasie, kiedy rywal kontrował na hetmańskim. W okolicach 26 posunięcia Ukrainiec mógł rozstrzygnąć partię na swoją korzyść piękną ofiarą wieży, jednak jej nie zauważył, co dało kontrszanse Polakowi. Niestety końcówkę S+G przeciw W+p wygrał Moiseenko. Darek Świercz cała partię bronił się przed naporem Oleksienki, jednak duża niedokładność w 36 posunięciu spowodowała tragedię. Tylko Janek Duda zagrał dziś na poziomie i czarnym kolorem przejął inicjatywę w pojedynku z Efimenko. W końcu zdobył pionka, jednak końcówka wieżowa okazała się remisowa. Tak więc po fatalnej rundzie przegranej 0,5:3,5 nasi zawodnicy w sumie przegrywają już 2:6.

Runda III

Fot. Organizatorzy

Kolejny raz okazali się za silni rywale naszych zawodników. Choć tym razem remis przez chwilę był na wyciągnięcie ręki. Zaczęło się bardzo dobrze, gdyż Radek Wojtaszek gładko pokonał Efimenkę. Zagrał klasyczny atak na króla połączony z wykorzystaniem braku koordynacji figur przeciwnika i słabe pola w obozie jego króla. Janek Duda przez pierwszą część partii z Areshchenko trzymał się dzielnie, jednak niedokładnie reagował na agresywne posunięcia Ukraińca i po raz pierwszy w tym turnieju uznał się za pokonanego. Grzesiek Gajewski zapewne nieprędko pójdzie dziś spać. Co prawda Oleksienko przez długi okres miał przyjemniejszą pozycję z wieżą i dwoma pionkami za gońca i skoczka, jednak potem przesadził z ofiarą jakości, co – przy jego niedokładnej grze – dało w pewnym momencie duże szanse na wygranie przez Gajewskiego pojedynku. Nie dość, że przeoczył wygrywające posuniecie, to jeszcze pogubił się zupełnie i niestety przegrał kolejną partię. Darek Świercz stał całą partię gorzej od Moiseenki, jednak miał całkiem spore szanse na remis. Niestety w tych zawodach jego rywal wygrywa wszystko i zamęczył naszego młodego zawodnika. W sumie 3:1 dla Ukrainy i  w całym meczu 9:3.

Runda IV

Fot. Organizatorzy

Fatalnej passy ciąg dalszy. Chyba nikt się nie spodziewał takiego lania. Radek Wojtaszek nie poradził sobie z Oleksienką, który, jak profesor, rozprawiła się z naszym superasem. Wicemistrz Polski Grzesiek Gajewski całą partię z Efimenko grał w defensywie, jednak nie dał rady wykazać się wysokimi umiejętnościami obronnymi. Wydawało się, że Darek Świerczustoi” partię z Areshchenko, jednak źle ocenił pozycję, która powstała na szachownicy i przegrał końcówkę. Od przegranej „do zera” uchronił naszą reprezentację Janek Duda, który w partii z Moiseenką napierał na jedynego zawodnika w tym turnieju, który miał do tej pory 100%, jednak nasz młody zawodnik trochę pogubił się w grze środkowej grając bez figury za 3 pionki i potem musiał już ratować remis, co się w końcu udało. Tak więc ostatnia runda przegrana przez Polaków 0,5:3,5 i cały mecz 3,5:12,5. W niedzielę o 9:00 mecz szachów szybkich.

Podsumowanie

Nikt chyba się nie spodziewał tak fatalnego występu naszej drużyny. Co prawda drużyna Ukrainy była silniejsza od naszej, jednak i forma i wynik dalekie były od oczekiwań samych zawodników, jak i kibiców. Całkowicie zawiódł Radek Wojtaszek, który tylko w jednej partii pokazał, że potrafi grać w szachy. W pozostałych niestety nie miał nic do powiedzenia. Grzesiek Gajewski już chyba zapomniał, jak grał podczas Lotto Mistrzostw Polski, a Darek Świercz jest w permanentnym kryzysie prawdopodobnie związanym z rozpoczęciem studiów. Jedyny, który nie zawiódł, grając ciekawe szachy i osiągając wynik powyżej swojego rankingu to Janek Duda, co zapewne zagwarantuje mu wyjazd na Olimpiadę do Tromso. Ale pamiętajmy, że mecz ten był spotkaniem treningowym, który miał obnażyć naszych zawodników przed Olimpiadą i dobrze, że wyszły wszystkie błędy, jakie popełniają nasi reprezentanci. Oby stało się to, co po meczu Radka z Jobavą, kiedy to po dostaniu lania od Gruzina, nasz arcymistrz ciężko przepracował pozostały czas do Olimpiady w Stambule, a potem był tam gwiazdą. Tak więc mają nad czym popracować nasi reprezentanci, a czy coś z tego wyjdzie, to się okaże na początku czerwca, kiedy zmierzą się z dużo silniejszą drużyną Węgier. Naszym zawodnikom dedykujemy piosenkę – warto zapoznać się z tekstem.

Turniej szachów szybkich.

Wyraźnie lepiej poszła rywalizacja w szachach szybkich naszym reprezentantom. Trzy mecze wygrali, jeden zremisowali i zakończyli zawody z bardzo dobrym wynikiem 10:6(2,5:1,5; 3:1, 2,5:1,5, 2:2). Najlepiej z naszych reprezentantów wypadł Darek Świercz, który zdobył aż 3,5 pkt. Janek Duda nie przegrał żadnej partii, a po pokonaniu Areshchenki i trzech remisach zdobył ich 2,5. Grzesiek Gajewski oraz Radek Wojtaszek zdobyli po 2 pkt. Tak więc w niedzielę nasi zawodnicy poprawili humory tak sobie, jak i wszystkim kibicom. W sumie cały mecz zakończył się rezultatem 18,5:15,5 dla reprezentacji Ukrainy.

Turniej szachów szybkich pokazał, że „diabeł nie jest taki straszny” i da się wygrywać z naszymi wschodnimi sąsiadami. Oby był to prognostyk na lepsze czasy.

Strona główna turnieju.

7 Comments

  1. Pierwsza trójka z Mistrzostw Polski to ma być „bardzo eksperymentalny skład”? No, no.

  2. To się nazywa „tęgie lanie” (piszę po drugiej rundzie) ! Radosław Wojtaszek usilnie dąży do powiedzenia adios klubowi +2700 , Grzegorz Gajewski nie potrafi utrzymać równego poziomu gry, a jeszcze trzy lata temu – w którymś wywiadów z Darkiem Świerczem -prorokowano, że może stać się pogromcą Carlsena. „Chcę grać w szachy najlepiej na świecie. Będę lepszy od Bobby’ego Fischera, legendarnego amerykańskiego mistrza świata – zapowiada Dariusz Świercz.”
    Co mogą uczynić nasi działacze i trenerzy szachowi, aby nasz największy talent szachowy – Janek Duda nie skończył kariery w okolicach 2650 (maksymalnego ratingu ELO osiągniętego przez Świercza i Gajewskiego) ?!

  3. O mój Boże ! Było jeszcze gorzej, niż myślałem. Nie chcę jednak komentować wyników turnieju, a poruszyć sprawę naszej młodzieży szachowej. Pogłębiający się spadek formy Dariusza Świercza można by uznać za niefortunny wypadek przy pracy, ale czy mówią coś Państwu nazwiska: Kanarek, Piorun, Dragun, Drozdowski ?
    Mistrzowie i medaliści mistrzostw świata i Europy w dziecięcych i juniorskich kategoriach wiekowych, wówczas wcale nie gorsi od swych rówieśników wiekowych – So, Giri, Niżnika, Robsona. O dwa lata młodszy od Świercza Raport, już przekroczył 2700 punktów ELO, zaś Artemiew – rówieśnik Janka Dudy – ma od niego ponad 50 punktów więcej (co nie zmienia faktu, że Duda jest drugi na świecie wśród swych równolatków) . Faktem jest, że nasi młodzi szachiści, in gremio, wcześniej czy później zatrzymują się w rozwoju !
    Nie wierzę, aby wynikałoby to z ich braku zaangażowania. Prawdopodobnie wina leży po stronie władz PZSzach – działaczy, trenerów. Brak sponsorów jest również wynikiem zaniechań z tej strony. Przykro to stwierdzić, lecz spoglądając na witrynę http://www.pzszach.org.pl trudno doszukać się jakichkolwiek prób artykułów dyskusyjnych czy też polemicznych – brak na niej nawet forum dyskusyjnego (kiedyś było, ale podobno zniesiono je ze względu na krytykę władz Związku).
    Może ChessBrains (nazwa zobowiązuje !) stanie się zalążkiem dyskusji na temat przyszłości polskich szachów. Kto wie ?

  4. Z tego co wiem, to żaden z wymienionych zawodników zagranicznych nie jest wspierany przez macierzystą federację, a wręcz większośc z nich ma z nimi raczej problemy. Oczekiwanie, że PZSzach weźmie na siebie finansowanie kariery zawodnik jest mocno przesadzone. To nie jest jego rola. Czy PZPN finansuje karierę Lewandowskiego? Nie. Związek jest od realizacji zadań statutowych, a od kariery sa kluby i sami zawodnicy.

  5. Należy koniecznie wzmocnić siłę gry! Wybieramy wybitnego szachistę, którego styl nam najbardziej odpowiada i dogłębnie analizujemy wszystkie jego partie metodą „Guess to move”! Jest to wysiłek na wiele miesięcy,ale też daje świetne wyniki. Potem wybieramy innego itd., aż możemy stać się szachistą uniwersalnym tak jak Borys Spasski!

  6. Proszę jeszcze raz podliczyć punkty w meczu szachów szybkich. Mnie wciąż wychodzi 10:6.
    Nie mogę darować sobie uszczypliwości – może te punty liczyli, niczym warianty w partiach, nasi zawodnicy?

  7. Tylko solidna praca z dziećmi i młodzieżą daje wyniki w przyszłości. Brawa dla J.K. Dudy, obecnie wg mnie najlepiej grającego szachisty w naszym kraju. Trzymam kciuki za dalszy rozwój szachowy tego gracza.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.