ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Turnieje szachowe

Mecz Węgry – Polska

| 1 Comment

W ramach przygotowań do szachowej Olimpiady odbędzie się – w dniach 8-13 czerwca w Budapeszcie w hotelu Danubius Flamenco – mecz reprezentacji Polski z bardzo silną drużyną Węgier.

Pojedynek rozegrany zostanie na VI szachownicach męskich i kobiecych. Obydwie drużyny potraktowały ten mecz priorytetowe i wystawią bardzo silne składy.

Tak więc nasza reprezentacja open wystartuje w Olimpijskim składzie uzupełnionym o Darka Świercza. Panie wystartują w składzie bez Joli Zawadzkiej, ale za to z Iwetą Rajlich oraz Joanną Majdan- Gajewską. Drużyny zagrają systemem Scheveningen, czyli każdy zawodnik rozegra VI partii ze wszystkimi reprezentantami drużyny przeciwnej. Tak, jak dla panów mecz ten będzie wyzwaniem, tak reprezentacja kobiet jest wielkim faworytem. Z naszymi drużynami są trenerzy: Leszek Ostrowski oraz Marek Matlak.

Pełen skład obydwu reprezentacji:

Radosław Wojtaszek(2715) Richard Rapport(2701)
Mateusz Bartel(2641)  Zoltan Almasi(2692)
Grzegorz Gajewski(2650)  Judith Polgar(2685)
Bartosz Soćko(2622)  Ferenc Berkes(2665)
Dariusz Świercz(2613)  Csaba Balogh(2648)
Jan Krzysztof Duda(2587)  Viktor Erdos(2647)
Monika Soćko (2463)  Szidonia Vajda(2352)
Joanna Majdan-Gajewska(2418)  Ticia Gara(2327)
Iweta Rajlich(2398)  Ildiko Madl(2328)
Karina Szczepkowska-Horowska(2377)  Petra Papp(2296)
Klaudia Kulon (2344)  Anna Rudolf(2297)
Marta Bartel(2312)  Anita Gara(2333)

Niestety nie ma jeszcze strony z transmisją, więc niewiele wiemy poza informacją od Mateusza Bartla, która pojawiła się na Facebooku o parach pierwszej rundy meczu mężczyzn. A od Marka Matlaka mamy już kojarzenia turnieju pań.

A więc w I partii Open zagrają:

Duda – Erdos remis,

Wojtaszek – Berkes 1:0,

Balogh – Soćko remis,

Almasi – Bartel 1:0,

Rapport – Świercz remis,

Gajewski – Polgar remis.

Fot. Marek Matlak

 I runda meczu zakończyła się korzystnie dla naszej reprezentacji, a i styl w jakim grali był o niebo lepszy od tego, jaki zaprezentowali w pojedynkach z Ukrainą. Radek Wojtaszek dalej utrzymuje formę z TOP12 i zagrał skomplikowaną partię, w której zrealizował dochodzące wolne pionki, które zyskał po wymianie dwóch figur za wieżę. Grzesiek Gajewski bezkompleksowo cisnął Judith Polgar i do samego konca walczył o zwycięstwo. Jednak klasowa rywalka wytrzymała naciski i doprowadziła do remisu. Bartosz Soćko raczej próbował utrzymać pozycję z Csabą Baloghem i w sumie udało mu się to – dając połówkę. Mateusz Bartel pozwolił Zoltanowi Almasiemu na doprowadzenie pionka do siódmej linii, co dało mu dużą inicjatywę – niestety dla naszego arcymistrza – wykorzystaną. Darek Świerczdostał” czarnymi najwyżej notowanego w tych zawodach węgierskiego „prodigyRicharda Rapporta. Obaj panowie z respektem podeszli do tego pojedynku i po kontroli czasu zgodzili się na remis. Janek Duda zafundował nam „rollercoaster” i po debiucie stanął blisko przegranej z Viktorem Erdosem. Jednak rywal nie wykorzystął pozycji króla Janka w centrum przy otwartych liniach i parze gońców i w sumie pod koniec partii przewaga przeszła na stronę Polaka. Jednak nie była ona na tyle duża, aby zdobył więcej niż połówkę. Tak więc po pierwszej rundzie remisujemy 3:3.

Fot. Marek Matlak

W II rundzie przeciwnicy postawili twarde warunki. Najpiękniejszą partię dnia rozegrał Rapport pokonując po kombinacyjnej grze Gajewskiego. Widać, że nazywanie młodego Węgra „prodigy” nie jest przypadkowe. Tylko odrobinę mniej ładną partię wygrał Świercz, który nie pozostawił złudzeń Baloghowi. Wojtaszek kombinował przeciwko Polgar, jednak przeciwniczka nie popełniła znaczącego błędu i partia zakończyła się remisem. Bartel postanowił nie realizować przewagi dwóch pionków i w ciekawej pozycji powtórzył posunięcia z Erdosem. Soćko zagrał ciekawą partię z Almasim, jednak żaden z zawodników nie znalazł sposobu na przeciwnika i również podzielono punkt. O porażce w meczu 2,5:3,5 zadecydowała przegrana Dudy z Berkesem, który wykorzystał niefrasobliwą grę naszego juniora i po zdobyciu figury zrealizował przewagę. Tak więc po tej rundzie rywale prowadzą 6,5:5,5 i „piłka dalej w grze„.

Fot. Marek Matlak

III runda rozpoczęła się od wizyty Ambasadora RP na Węgrzech Pana Romana Kowalskiego, który wykonał pierwsze posunięcie w partii WojtaszekRapport. Niestety nie przyniosło ono szczęścia naszemu zawodnikowi, który szybko stracił inicjatywę i potem musiał się tylko bronić w dużo gorszej końcówce. Młody Węgier nie odpuszcza takich sytuacji i zdobył cały punkt. Bartel zagrał swojego ulubionego „Holendra” przeciwko Berkesowi, ale żaden z zawodników nie znalazł w pozycji wzmocnienia i zakończyli partię remisem. Świercz zagrał dynamiczną partię przeciwko Erdosowi, jednak przeciwnik znalazł sposób na wiecznego szacha, co zakończyło partię remisem. Gajewski też nie znalazł sposobu na Almasiego i tu również padł remis. Soćko szukał aktywnej gry z Polgar. Trochę jej znalazł, ale było to za mało, aby szukać też wygranej. Duda nieźle poczynał sobie w pojedynku z Baloghiem, ale i jemu nie udało się pokonać przeciwnika. Kolejna runda zakończyła się minimalną porażką 2,5:3,5, a w całym meczu jest 10:8 dla Węgier.

Fot. Marek Matlak

W IV rundzie zobaczyliśmy reprezentację Polski, jaką chcemy widzieć na Olimpiadzie w Tromso. Koncert rozpoczął Darek Świercz, który wręcz zmasakrował najwybitniejszą szachistkę w historii Judith Polgar. Niewiele gorszą partię rozegrał Grzesiek Gajewski, także gromiąc Berkesa. Mateuszowi Bartlowi niewiele brakowało do pomszczenia kolegów w pojedynku z Rapportem, jednak młody Węgier wykazał się kunsztem obronnym i ocalił połówkę. Do kolegów dostroił się również Janek Duda, ktory czarnymi kolorem „ustał” dużo bardziej doświadczonego Almasiego. W międzyczasie Radek Wojtaszek rozegrał bardzo ciekawą partię z Baloghiem, którą zakończył zwycięstwem. I nawet porażka Bartosza Soćko z Erdosem nie przysłoniła całościowej oceny, ktora może być tylko pozytywna.  Środa zakończyła się zwycięstwem Polaków 4:2 i w całym meczu mamy remis 12:12.

Fot. Marek Matlak

Pełna emocji była V runda meczu, w której gospodarze bardzo chcieli odegrać się za wczorajszą przegraną. Radek Wojtaszek otrzymał delikatnie lepszą pozycję z Edrosem, jednak po wymianach figur powstała pozycja remisowa. Mateusz Bartel oszukał Polgar podsuwając jej „zatrutego pionka„, ktorego ta niestety dla niej zainkasowała, a w zamian Mateusz zainkasował punkt. Niestety Darek Świercz zapędził się w ataku na Almasiego, który poświęcił jakość za inicjatywę i tzw. „tramwajarskie piony” u rywala. Dodatkowo jego pionek doszedł do drugiej linii, co spowodowało rozsypanie pozycja Darka, a za tym stratę całego punktu. Grzesiek Gajewski grał trochę gorszą pozycję z Baloghiem, ale mimo straty pionka osiągnął remisową końcówkę gońcową, którą spokojnie „ustał„. Bartosz Soćko zagrał ostrą partię z Berkesem, zdobył w niej nawet piona, ale w końcówce skoczkowej z pionami 3:2 na skrzydle hetmańskim nie był w stanie nic rywalowi zrobić. Najdłużej walczył Janek Duda z Rapportem w prestiżowym pojedynku dwóch „prodigy„. Mimo czarnego koloru udało mu się uzyskać dużą przewagę, wykorzystując zbyt optymistyczną grę rywala, jednak w decydującym momencie nie podjął ryzyka gry na wygraną i w sumie po długiej grze spokojnie zremisował. Tak więc ta runda zakończyła się remisem 3:3, a w całym meczu mamy także remis 15:15. W piatek decydująca runda i na pewno pełna emocji.

Fot. Leszek Ostrowski

Tak, jak przewidywaliśmy, w decydującej rundzie wiele się działo. Napiecie zarastało od pierwszej zremisowanej przez Gajewskiego i Erdosa partii. Takim samym wynikiem zakończyły się partie Świercza z Berkesem oraz Bartla z Baloghiem. Po wygranej Wojtaszka z Almasim zostały na placu boju dwie pary, jednak w obydwu partiach nasi zawodnicy stali gorzej. Choć partia Soćko z Rapportem nie zapowiadała porażki, co dawało nam nadzieję na co najmniej remis w meczu. Niestety Węgier bardzo dobrze realizował minimalną przewagę i zdobył cały punkt. Duda w pojedynku z Polgar niestety pogubił się i nie mógł znaleźć planu na grę. Przeciwniczka skrzętnie to wykorzystała i w kilku posunięciach uzyskała inicjatywę, a potem decydującą przewagę. Niestety runda zakończyła się minimalną porażką 2,5:3,5, tak jak i cały mecz 17:5,18:5.

Fot. Leszek Ostrowski

Podsumowanie

Nasza reprezentacja, uzupełniona przez Bartla i Świercza, zaprezentowała się o co najmniej klasę lepiej niż w meczu z Ukrainą. Mając naprawdę silnego przeciwnika grała z nimi „jak równy z równym„, a osiągnięty wynik ujmy im nie przynosi. Indywidualne najlepiej należy ocenić Radka Wojtaszka, który – mimo porażki z Rapportem – zagrał bardzo dobre zawodny i dodał kolejne oczka do swojego rankingu. Bardzo dobrze zagrał też Darek Świercz, co może oznaczać, że kryzys ma już za sobą, a jego zwycięstwo nad Polgar na pewno zostanie zapamiętane. Grzesiek Gajewski zrobił swoje, choc wydaje się, że nie był to szczyt jego możliwości. Także Mateusz Bartel zagrał dobry mecz, a do tego interesujące partie. Janek Duda starał się, jak mógł. Bartosz Soćko jest niestety ciągle w nienajlepszej formie i na pewno czeka go ciężka praca w lipcu nad jej poprawą. Rola grającego Kapitana reprezentacji zobowiązuje. Z jego perspektywy był to bardzo silny dystans, ale takie sa oczekiwania od członka reprezentacji na Olimpiadę. To czego zabrakło w jego występie, to choć jednego zwycięstwa. Jako drużyna panowie zaprezentowali się wyśmienicie. Walczyli do końca, odnieśli jedno zwycięstwo i na pewno scementowali się przed Tromso.

Oficjalne wyniki.

Transmisja meczu open.


Broadcast live streaming video on Ustream

W pierwszej partii turnieju pań spotkają się:

Soćko – Papp 1:0,

Bartel – A. Gara remis,

T. Gara – Rajlich 0:1,

Madl – Szczepkowska-Horowska remis,

Vajda – Kulon 0:1,

Majdan-Gajewska – Rudolf 1:0.

Fot. Bartosz Soćko

I runda zakończyła się – zgodnie z przewidywaniami – wysokim zwycięstwem Polek.  Najefektowniej przebiegała partia Klaudii Kulon, która gładziutko rozprawiła się z wyżej notowaną Szidonią Vajdą. Monika Soćko wygrała partię bez specjalnej historii z Petrą Papp. Jak zwykle „cisnęłaIweta Rajlich, której rywalka Ticia Gara długo stawiała opór, jednak nie z Iwetąte numery” i Polka zainkasowała punkt. Także partię bez historii wygrała Joanna Majdan-Gajewska z Anną Rudolf. Dwa remisy padły w pojedynkach Marty Bartel z Anitą Garą oraz Kariny Szczepkowskiej-Horowskiej z Ildiko Madl. W sumie 5:1 dla Polski i czekamy na więcej.

Fot. Marek Matlak

Sensacyjna porażka Moniki Soćko z Anitą Gara oraz nienajlepsza gra pozostałych koleżanek doprowadziły do porażki w II rundzie pojedynku z Węgierkami. Soćko nie policzyła prawidłowo wariantu w końcówce i po prostu podstawiła wieżę, tak że za kilka posunięć było już po partii. Jedyne zwycięstwo odniosła Karina Szczepkowska-Horowska, która „po profesorsku” zrealizowało najpierw końcówkę lekkofigurową z gońcem i wolnym pionem, a potem już samą pionkówkę. Klaudia Kulon zagrała zbyt optymistyczną partię z Ticią Gara i dziś to rywalka zainkasowała punkt. Iweta Rajlich naciskała doświadczoną Ildiko Madl, jednak w tej partii nie poznaliśmy zwyciężczyni. Szidonia Vajda szybko przejęła inicjatywę z Joanną Majdan-Gajewską i odprawiła Polkę bez zdobyczy punktowej. Także Anna Rudolf męczyła Martę Bartel, jednak Polka sprytnie broniła się w przegranej chyba wieżówce i na końcu panie podpisały remis. Tak więc mecz przegrywamy dość niespodziewanie, acz sprawiedliwie 2:4, a w całym pojedynku prowadzimy 7:5.

Fot. Marek Matlak

Jak się okazuje Węgierki nie odpuszczają pola Polkom. Kulon zagrała dziś słabą partię podstawiając mata Papp. SzczepkowskaHorowska poszła na wymianę ognia z A. Garą, jednak żadna z rywalek nie wyszła dziś z sali zwyciężczynią. Soćko kombinacyjną grą zdobyła pionka w pojedynku z T. Garą i go zrealizowała. Kolejną słabszą partię rozegrała MajdanGajewska, która nie dała rady Madl. Bartel postanowiła nie sprawdzać Vajdy w wielopionkowej wieżówce, w której zapewne nic ciekawego też nie było. Choć Soćko, czy Rajlich zapewne grałyby do końca. Najciekawszą partię dnia rozegrała dziś Rajlich, która po wielu fajerwerkach okazała się lepsza od Rudolf. Dzisiejszy pojedynem zakończył się remisem 3:3, co daje ciągle prowadzenie Polkom 10:8.

Fot. Marek Matlak

W IV rundzie dziewczęta przypomniały sobie pojedynek z I rundy, a mając obok świetnie grających kolegów, nie miały wyjścia i zagrały „swoje„. Zaczęła Karina SzczepkowskaHorowska, która wykorzystała niedokładność Vajdy i zakończyła pojedynek w 28 posunięciu. Niewiele dłużej, bo 30 posunięć, trwałą partia Moniki Soćko z Madl, a wynik też  był na korzyść naszej reprezentantki. Najładniejszą partię jednak zagrała dziś Marta Bartel, która po kombinacyjnej grze zwyciężyła T. Garę. Iweta Rajlich długo broniła się przed naciskiem Papp, ale widząc co się dzieje obok nie mogła przegrać. Klaudia Kulon w swojej partii nie dała szans Rudolf i też zdobyła cały punkt. Najdłużej grała Joanna MajdanGajewska, która po szalonej partii zremisowała z A.Garą. Tak więc panie powtórzyły zwycięstwo 5:1 i w całym meczy prowadzą 15:9.

Fot. Marek Matlak

W V rundzie niestety Polski nie podtrzymały passy z czwartku i tym razem grały dużo ciężej. Kolejną fenomenalną partię rozegrałą Marta Bartel, która kombinacyjną grą zmusiła Papp do oddania materiału, a potem zagoniłą jej króla w siatkę matową. Piękną grę pozycyjną zademonstrowała Iweta Rajlich pokonując A. Garę. Niestety całkowicie „rozłożyła się” Joanna MajdanGajewska, która przegrała już trzecią partię w tych zawodach, tym razem z T. Garą. Także goryczy porażki doznała Klaudia Kulon, której niedokładności w grze wykorzystała dużo bardziej doświadczona Madl. Monika Soćko aktywnie walczyła z Vajdą, jednak hetman przeciwko dwóm wieżom nie dał jej nic więcej niż remis. Najdłużej grała Karina SzczepkowskaHorowska, która długo broniła końcówki W:W+G z Rudolf  i udało jej się to znakomicie. W sumie panie zremisowały 3:3, ale w meczu prowadzą 18:12 i tylko porażka „do zera” w piątek odbierze im zwycięstwo.

Fot. Leszek Ostrowski

Pożegnalna runda w meczu kobiet była bardzo zmienna, jednak zakończyła się końcowym zwycięstwem Polek. Wygrały swoje partie Klaudia Kulon z A.Garą oraz – wreszcie – Joanna Majdan-Gajewska z Papp. Niestety porażkę poniosła Karina Szczepkowska-Horowska przegrała z T.Garą. Szybki remis podpisała Marta Bartel z Madl, a takim samym wynikiem zakończyły się pojedynki Moniki Soćko z Rudolf oraz Iwety Rajlich z Vajdą. Więc mecz wygraliśmy 3,5:2,5, a całe spotkanie bardzo wysoko, bo 21,5:14,5.

Fot. Leszek Ostrowski

Podsumowanie 

Nasze panie wygrały zgodnie z oczekiwaniami, a najlepszą zawodniczką była Marta Bartel, która zagrała kilka naprawdę ładnych partii. Równie dobrze zaprezentowała się Iweta Rajlich, która po tych zawodach znowu przekroczy 2400 pkt ELO. Dobrze grała na początku Monika Soćko, ale dwa ostatnie remisy spowodowały, że na ELO delikatnie traci. Gdyby Karina Szczepkowska-Horowska dziś nie przegrała, to by wracała z uśmiechniętą buzię, a tak zrobiła „tylko” swoje. Trochę wiecej oczekiwaliśmy od Klaudii Kulon, choć należy jej się nagroda za bezkompromisowość. Nie zremisowała ani jednej partii w tych zawodach. Niestety słabo wypadła Joanna MajdanGajewska, której zapewne po prostu brakuje czasu na szachy.  Nie zmienia to faktu, że mecz wygrany, a nasze dziewczyny po raz kolejny nie zawiodły.

Oficjalne wyniki.

Transmisja meczu kobiet.

Jeżeli ktoś zna węgierski to zapraszamy na stronę zawodów.

One Comment

  1. Ciekawe, w partii Wojtaszka w piewrszej rundzie, jego przeciwnik nie chciał remisu – Berkes zerezygnował z trzeciego powtórzenia pozycji w 48 ruchu – po czym partię przegrał.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.