ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Turnieje szachowe

Katar Masters 2014

| 12 komentarzy

Katar 2014 logo

Tuż po zakończeniu Meczu o Mistrzostwo Świata wzrok kibiców oraz spora grupa czołowych zawodników przeniesie się do Kataru, gdzie odbędzie się jeden z najsilnieszych w tym roku turniejów otwartych „Katar Masters Open„. 

Katar 2014 hotelFot. Organizatorzy

Wystarczy tylko zauważyć, że z nr. 1 rozstawiony jest Anish Giri(2776), a tuż za nim nie kto inny niż sam Vladimir Kramnik(2760), który już od lat nie pojawiał się na takich turniejach. W sumie zobaczymy 15 zawodników z rankingiem powyżej 2700 ELO.

Wśród 156 zawodników i zawodniczek są także reprezentanci Polski. Nie zobaczymy co prawda Radka Wojtaszka i Grześka Gajewskiego(co jest zrozumiałe), ale będziemy się emocjonować startem Mateusza Bartla, Bartosza Soćko, Darka Świercza, Janka Dudy, Olka Miśty i Kamila Mitonia.

Katar 2014 logo2

A mają o co grać, bo pierwsza nagroda wynosi 25.000$. Pierwsza runda rozegrana zostanie w środę 26 listopada, a ostatnia dziewiąta 4 grudnia. Do tej pory ze stolicy Kataru Dohy słyszeliśmy o świetnych wynikach Agnieszki Radwańskiej. Teraz może wreszcie poraz na szachistów?

Transmisja.

Runda I

Katar R1Fot. Dmitry Rukhletskiy

Niestety bez kompletu punktów kończą pierwszą rundę nasi reprezentanci. W sumie odnieśli 3 zwycięstwa, 2 partie zremisowali, a niestety jedną przegrali. Stało się to za sprawą niedokładnego zagrania Mateusza Bartla, który niepoprawnie poświęcił hetmana i potem już tylko próbował ratować pozycję, któa niestety była nie do uratowania. I w ten sposób został niespodziewanie pokonany przez IM Bogdana Belyakova(2456). Kamil Mitoń otrzymał równą pozycję czarnymi z Pier Luigi Basso(2335), potem zdobył delikatną przewagę w końcówce czterowieżowej, ale nie wystarczyło to na nic więcej niż podział punktów. Darek Świercz przez 112 pasunięć męczył IM Ernesta Kharousa(2348), ale dostał końcówkę W+S vs. wieża, która jest niestety remisowa. Najładniejszą partię dnia w polskim obozie rozegrał Olek Mista, który czarnym kolorem w bardzo ciekawy i skuteczny sposób pokonał IM Deimante Daulyte(2364). Był to przykład szkoleniowy, jak należy grać czarnymi obronę sycylijską. Zwycięstwa Bartosza Soćko nad WGM Jue Wang(2353) oraz Janka Dudy nad Gabrielem Gaehwilerem(2334) były pokazem przewagi silniejszego i dały najstarszemu i najmłodszemu członkowi naszej ekipy zwycięstwa. Z niespodzianek warto odnotować remis Kramnika(2760) z GM Steliosem Halkisem(2519) oraz porażki Jobavy(2722) z rodaczką Khotenashvili(2504) i Najditscha(2719) z Ankitem(24994).

Runda II

Katar R2Fot. Maria Emelianova

Dziś mieliśmy niewątpliwą przyjemność oglądania trzech Polaków na czołowych szachownicach, w tym na pierwszej Olka Miśtę w pojedynku z Anishem Giri(2776). Tym razem Holender dał lekcję partii hiszpańskiej czarnymi naszemu arcymistrzowi i wykorzystał jego niezdecydowanie w skomplikowanej pozycji. Ale brawa dla Olka za odwagę i otwartą grę. Dwie szachownice niżej Bartosz Soćko czarnymi bronił się przed innych superarcymistrzem Maxime Vachier-Lagrave(2751). Partia powinna zakończyć się niekorzystnie dla naszego arcymistrza już po 21 posunięciu, ale rywal Bartosza nie znalazł wygrywającego ruchu 21.Hh5. Niestety w dalszej części partii grał lepiej i zrealizowąl przewagę w końcówce wieżowej. Za to świetnie czarnymi zagrał Janek Duda z czołowym reprezentantem Ukrainy Pavlem Eljanovem(2719) i ani przez chwilę nie był gorszy. Zresztą Eljanov nawet nie próbował testować Janka na znajomość końcówek wieżowych i w 30 posunięciu przyjął propozycję remisową naszego zawodnika. Kolejną nienajlepszą partię rozegrał Mateusz Bartel, któremu nie udało się przełamać Bogdana-Daniela Daeca(2385), który w lepszej końcówce przyjął remis. Wydawało się, że Darek Świercz pokona dziś Subbaraman Vijayalakshmi(2335), jednak nie docisnął we właściwym momencie i został zaskoczony remisową końcówką H+G vs. H+G przy różnobarwnych gońcach. Jedyną wygraną zanotował Kamil Mitoń, który bez historii rozprawił się z Aliną L’Ami(2393).  Największą niespodzianką na najwyższych stołach jest porażka złotego olimpijczyka z Tromso Liren Dinga(2730) z kolegą Janka z Hamburga Robinem van Kampenem(2612). Choć remis Kramnika z ze Shyamem(2484) też jest nieoczekiwany. Druga partię przegrał też Najditsch, który okazał się gorszy od Inny Gaponenko(2381).

Runda III

Katar R3Fot. Maria Emelianova

Partia Janka Dudy z Iwanem Cheparinovem(2684) to materiał na całą książkę. Janek zagrał debiut z ułańską fantazją przygotowując pryncypialny atak na króla rywala, potem w okolicach 20 posunięcia osiągnął optyczną przewagę, która dawała nadzieję na zwycięstwo, aby w 38 posunięciu nie znaleźć bardzo trudnego posunięcia 38.Hb3. I kiedy po kontroli wydawało się, że partia spokojnie zmierza do remisu, to niespodziewanie oddał pionka i inicjatywę. Ale to był dopiero początek. Emocje sięgnęły zenitu przy drugiej kontroli czasu, kiedy to przeciwnik stracił kontrolę nad grą, a Janek kilkukrotnie otrzymywał wygraną pozycję. Przy 4 hetmanach na szachownicy pozycja Janka była kompletnie wygrana, ale niestety w 69 posunięciu nie zadał on ostatecznego ciosu, gdyż nie zauważył, że po wymianie hetmanów ma wygraną pionkówkę. Potem obaj zawodnicy męczyli remisową końcówkę hetmańską i takim wynikiem po 150 posunięciach zakończyli partię. Obok niego grał sąsiad z Niepołomic Kamil Mitoń, który za przeciwnika miał zwycięzcę tegorocznego turnieju „B” w Wijk Aan Zee Ivana Sarica(2680). Mimo naporu rywala doprowadził partię czarnymi do remisu. Po porażce z Girimodkuł sięOlek Miśta pokonując Guido Caprio(2401). Także zwycięstwa odnieśli Bartosz Soćko nad Shardulem Gagare(2411) oraz wreszcie Mateusz Bartel nad Aliną L’Ami(2393). Kolejną partię zremisował Darek Świercz, tym razem z gruzinką Nino Batsiashvili(2442).Wreszcie wygrał Kramnik, ale i tego dnia nie obyło sie bez niespodzianki, jaką jest na pewno zwycięstwo Grandeliusa(2573) nad Moiseenko(2701), czy Salema(2586) nad najlepszym zawodnikiem Olimpiady Yu(2705). Wygraną zakończył swój pojedynek Najditsch, który ma w sumie 1 pkt. A Jobava zagrał po raz trzeci z kobietą, która zresztą pokonał.

Runda IV

Katar R4dFot. Maria Emelianova

Po raz drugi w tym turnieju trzech naszych zawodników grał z członkami klubu „2700+„, z czego Olek Miśta miał okazję spotkać się z byłym Mistrzem Świata Władymirem Kramnikiem(2760). Mimo że Rosjanin wręcz zmasakrował naszego zawodnika, to można powiedzieć, że była to partia historyczna, gdyż bardzo rzadko zdaża się Polakom grać z szachowymi Mistrzami Świata. Niestety także demolka pojawiła się w partii Mateusza Bartla z Jun Xu(2523), a zdemolowany został nasz – kompletnie nie będący w formie – arcymistrz, który niedoliczył pozycji, w której mógł dostać mata Beniowskiego. Całkiem nieźle stanął w pojedynku z Harikrishną(2725) Bartosz Soćko, jednak wybrał błędy plan gry, co spowodowało porażkę. Janek Duda rozegrał kolejną pewną partię z byłym Mistrzem Europy w szachach błyskawicznych z Warszawy w 2011 roku Hrantem Melkumyanem(2678). Nasz junior poszedł na wariant, w którym dostał pionka więcej za słabego gońca, ale ani przez chwilę nie stał gorzej niż na remis, którym zakończył się dzisiejszy pojedynek. Także remisem zakończył sie pojedynek Kamila Mitonia ze złotym medalistą Olimpiady w Tromso Lirenem Dingiem(2730). Kamil nie znalazł pomysłu na rywala, a cała partia przebiegała pod znakiem równej gry. Jedyne zwycięstwo i pierwsze w tym turnieju odniósł Darek Świercz, który w grze pozycyjnej okazał się lepszy od Dasa Neelotpala(2424) wykorzystując serię nieudanych posunięć rywala przed kontrolą czasu. Najkrótsza partia dnia odbyła się na I szachownicy, gdzie prowadzący Anish Giri w 18 posunięciu uścisnął wyciągniętą dłoń Mikhailo Oleksienko i zainkasował czwarty punkt. Kolejną partię przegrali Najditsch i Jobava.

Na czele jest już samodzielnie Giri z kompletem 4 pkt. Mitoń, Świercz i Duda mają po 2,5 pkt, Soćko oraz Miśta po 2 pkt, a Bartel 1,5 pkt.

Runda V

Katar R5Fot. Maria Emeljanova

W środkowej rundzie turnieju w partiach Polaków dziąło się naprawdę sporo. Pierwszy punkt zainkasował Darek Świercz, którego przeciwniczka Iriną Krush(2453) nie stawiła się na partię. Kolejna panią pokonał w tym turnieju Mateusz Bartel, który szybko przejął inicjatywę czarnymi w pojedynku z Inną Gaponenko(2381), a następnie stopniowo wzmacniał nacisk, aż rywalka „pękła„. Bartosz Soćko rozgrywał długa świetną partię z Pawłem Potapovem(2479), jednak w kluczowym momencie partii nie znalazł kontynuacji, która dawała mu spore nadzieje na zwycięstwo i partia zakończyła się remisem. Olek Miśta dziś zmierzył się z jednym z najzdolniejszych Hinduskich juniorów Chithambaramem Aravindhem(2485). Partia przebiegała pod znakiem przewagi, grającego czarnymi Hindusa, który natychmiast wykorzystał podstawkę starszego rywala. Pojedynek Janka Dudy z Ivanem Saricem(2680) był ostry, jak brzytwa fryzjera. W debiucie nasz zawodnik oddał pionka za inicjatywę, ale jego rywal zagonił mu króla na środek szachownicy. Kiedy wydawało się, że Janek wybroni swojego monarchę, to niestety zagrał niedokładny ruch, a potem już tylko mógł po raz pierwszy w tym turnieju pogratulować rywalowi zwycięstwa. Niestety także po raz pierwszy goryczy porażki zaznał Kamil Mitoń, który został pokonany przez Raufa Mamedova(2652).

Kolejna miniaturę zafundował swojemu rywalowi Anish Giri. Tym razem „padł” nie kto inny tylko Shakhriyar Mamedyarov(2757), który dotrwał do 21 posunięcia. Największą niespodzianką dnia jest zwycięstwo młodego Szweda Nilsa Grandeliusa(2573) nad Pawłem Eljanovem(2719). Ukrainiec wykonał tylko jedno nieroztropne posunięcie i musiał oddać hetmana. Zamiast tego poddał partię. Kolejne zwycięstwo odniósł Kramnik, który jest już coraz bliżej pojedynku z Girim.

Runda VI

Katar R6Fot. Dmitry Rukhletskiy

Chyba nikt się nie spodziewał, że w rundzie, gdzie nie dane było zagrać naszym reprezentantom z żadnym z czołowych szachistów świata, zdobędą oni tylko 0,5 pkt. A połówkę tą zdobył Kamil Mitoń, który wybronił gorszą pozycję z reprezentującą Chiny Quian Huang(2464). Oprócz niego z kobietami spotkali się jeszcze Mateusz Bartel oraz Bartosz Soćko. I obaj zostali jednakowo bezwzględnie ograni odpowiednio przez była Mistrzynię Świata Antoanetę Stefanovą(2517) oraz Natalię Zhukową(2470). W przypadku Mateusza była to po prostu „podstawka„, a u Bartosza dokładniejsza znajomość debiutu. Niezła partię grał z Raufem Mamedovem(2652) Darek Świercz, jednak rywal okazał się lepszym znawcą końcówek wieżowych i udało mu się pokonać Polaka.  Janek Duda, całkowicie rozkojarzony po wczorajszym dramacie, nie istniał w partii z niżej notowanym Rosjaninem Bogdanem Belyakovem(2456), w której zawodnicy postanowili iść śladami Carlsena i Ananda. Czy Janek jest już gotowy na grę „berlinki„? Olek Miśta niepoprawni oddał pionka za wątpliwa inicjatywę i musiał również uznać się za pokonanego w partii z Alexandrem Seybem(2412). Przykro pisać takie komentarzy i oby to był sygnał dla naszych arcymistrzów „Do boju!„, bo po każdym złym dniu nadchodzi lepszy. Oby było to już jutro…

Anish Giri wygrał szóstą partię z rzędu ogrywając największą niespodziankę turnieju Szweda Nilsa Grandeliusa(2573). A że wygrał też Kramnik, to jutro święto szachowe. Młodość  kontra rutyna i doświadczenie. Jak będzie, to się dowiemy wieczorem… Ale póki co, Holender ma cąły punkt przewagi nad Rosjaninem, i 1,5 pkt nad dalszymi zawodnikami. Druga partię z rzędu przegrał Mamedyarov – tym razem z Ivanisevicem(2643).

Runda VII

Katar R7Fot. Dmitry Rukhletskiy

Co prawda dziś zawodnicy nasi nie ponieśli żadnej porażki, jednak do zachwytów droga daleka. Olek Miśta wykorzystał pierwsza możliwą okazję do pokonania Lidii Tomaszewskiej(2210), a stało się to po niefortunnym ruchu wieżą w 21 posunięciu. Mateusz Bartel szybko osiągnął przewagę czarnymi z Deimante Daulyte(2364) i ani przez chwilę nie dał szans na zdobycie choć połówki swojej litewskiej rywalce. Kamil Mitoń spotkał się z Iriną Krush(2453), która okazała się godną rywalką i to ona przeważała. Jednak nie na tyle, aby nie pozwolić Kamilowi na uzyskanie remisu. Janek Duda ciągle nie jest w oczekiwanej formie. Dziś w pojedynku z Guido Caprio(2401) wrócił z dalekiej podróży i uzyskał remis, który jest darem od przeciwnika i na pewno nie zadowala naszego juniora. Pojedynek Bartosza Soćko z Huseinem Azizem Nezadem(2396) ani przez chwilę nie pokazywał, że nasz reprezentant ma ponad 200 pkt ELO więcej. Po równej grze obaj zawodnicy zgodzili się na remis. Darek Świercz miał najsilniejszego przeciwnika reprezentującego Chiny Jun Zhao(2578). Całą partię inicjatywę miał rywal, ale Darek sprytnie się bronił i w sumie uzyskał remis.

W pojedynku dnia Vladimir Kramnik przełamał Anisha Giriego i po 37 posunięciach zmusił rywala do pierwszego w tych zawodach poddania partii. W ten sposób obaj zawodnicy prowadzą z 6 pkt, a za nimi znajduje się największa niespodzianka, jak do tej pory, reprezentujący Zjednoczone Emiraty Arabskie arcymistrz Saleh Salem(2586) oraz najlepszy zawodnik Olimpiady Yangyi Yu(2705). Najlepszym z Polaków jest Darek Świercz, który ma 4 pkt.

Runda VIII

Katar R8Fot. Dmitry Rukhletskiy

W przedostatniej rundzie nasi zawodnicy dostali mało wymagających rywali i sobie spokojnie z nimi poradzili. Tylko partia Olka Miśty z Guillermo Vazquezem(2374) zakoczyła się podziałem punktu. Grający czarnymi Polak jest wyraźnie zmęczony turniejem i nie udało mu się znaleźć żadnego sposobu na zaostrzenie gry. Kolejne zwyciestwo odniósł Mateusz Bartel, który gładko wykorzystał niedokładną grę Murali Karthikeyan(2497). Także Janek Duda nie miał żadnych problemów z pokonaniem Pier Luigi Basso(2335). Już po 20 posunięciach widać było, że za chwilę nie będzie co zbierać z reprezentanta Włoch. Najkrócej, bo 28 posunięć, trwała partia Kamila Mitonia z M.S. Thejkumarem(2443), a to i tak długo, bo już w 13 posunięciu zapowiadał się pogrom. Tuż przed kontrolą czasu punkt zainkasował Darek Świercz, który od dobrych kilkunastu posunięć naciskał Johna Paula Gomeza(2510).  Najdłużej grał Bartosz Soćko, który wykazał się lepszymi nerwami od Erika Hedmana(2370) w okolicach 40  posunięcia, a potem już tylko zainkasował punkt.

Na szczycie kolejne zwycięstwo odniósł Vladimir Kramnik, a pokonanym został młody arabski arcymistrz Saleh Salem(2586). Druga partię z rzędu przegrał Giri, a pokonał go złoty medalista z Tromso Yangyi Yu(2705). W ten sposób przed ostatnią rundą prowadzi z 7 pkt Rosjanin przed Chińczykiem, który ma ich o pół mniej. I jutro ci zawodnicy spotkają się w pojedynku o zwycięstwo w turnieju. Nasi daleko, ale w czwartek będą mieć szansę na poprawienie swojej sytuacji i zminimalizowanie strat rankingowych.

Runda IX

Katar R9Fot.Fot. Dmitry Rukhletskiy

Zwycięstwo Kamila Mitonia nad jego przyjacielem Akradijem Najditschem(2719) możemy spokojnie uznać, za największy sukces Polaków nie tylko w ostatniej rundzie. Kamil rozegrał wspaniałą partię i ani przez chwilę nie było widać, że to jego rywal jest członkiem „Klubu 2700+„. Drugie zwycięstwo z naszych zawodników odniósł Olek Miśta nad Nino Batsiasvili(2442), który pokazał siłę zdwojonych wież na otwartej linii. Darek Świercz zagrał równą partię z Shakhriyarem Mamedyarovem(2757) i spokojnie czarnym kolorem uzyskał remis. Niestety były to jedyne sukcesy naszych zawodników tego dnia. Mateusz Bartel nie znalazł pomysłu na grę z Hovhannesem Gabuzyanem(2565) i niestety zakończył partię porażką. Janek Duda zmierzył się z największym talentem szachów Norweskich od czasów Carlsena Aryanem Tari(2479) i niestety dostosował się formą do swoich wcześniejszych partii, co podsumował przegraną teoretycznie remisowej końcówki wieżowej z pionami „f” i „h„. Równie nieudaną partią zakończył swój start Bartosz Soćko, który musiał uznać się za pokonanemgo przez Nico Georgiadisa(2460).

Na I szachownicy Chińczyk Yangyi Yu(2705) dość jednak niespodziewanie rozgromił Vladimira Kramnika(2760) i tym samym został samodzielnym zwycięzcą turnieju. Drugie miejsce zajął Anish Giri, a trzecie Kramnik. Najlepszy z Polaków był Kamil Mitoń, który zajął 37 pozycję z 5,5 pkt. Tyle samo zdobył Darek Świercz, ale miał jednego walkowera. Olek Miśta i Mateusz Bartel zdobyli po 4,5 pkt, a Janek Duda i Bartosz Soćko po 4 pkt. Kamil jest jedynym zawodnikiem, który zarobił na rankingu. Natomiast pozostali Polacy hojnie obdarowali(w sumie -76 pkt) rywali punktami ELO.

Start na pewno nie był dla Polaków udany, natomiast bardzo dobrze się stało, że do Kataru pojechali, bo była to okazja do zobaczenia, gdzie są rywale. Pojedynki Olka z Girim i Kramnikiem, mimo porażek, cieszyły kibiców, tak samo jak pierwsze pięć partii Janka, który niestety po dramatycznej porażce z Saricem już się nie pozbierał. Martwi słaba gra Mateusza, ale jak to on – zapewne za chwile zagra jakiś dobry turniej. Kamil zagrał najlepiej, a jego zwycięstwo nad Najditschem pokazuje, że jeszcze coś w tych szachach może ugrać. Darek nie zachwycił i na pewno ma się nad czym zastanawiać, choć partia z Mamedyarovem pokazała, że w dobre szachy nie zapomniał grać. Bartosz jest w kryzysie, którego powodów tak naprawdę łatwo nie można zauważyć. Turniej w Katarze jasno pokazał, że jest daleki od optymalnej formy.

Czołówka tabeli.

Katar wyniki

Oficjalna strona zawodów.

Wyniki szczegółowe.

12 Comments

  1. Pingback: Mecz o Mistrzostw Świata Carlsen - Anand 2014. - Mistrzostwa

  2. Pingback: Superfinał Mistrzostw Rosji 2014. - Mistrzostwa

  3. Pingback: Superfinał Mistrzostw Rosji 2014. - chessbrains.pl

  4. jedno nieroztropne posunięcie

  5. Trzy dni temu, z okazji tak zwanego „Black Friday”, domy handlowe i sklepy internetowe oferowały swym klientom wielkie upusty cenowe. Polscy szachiści na turnieju w Katarze nie chcieli być gorsi: w ramach polskiego czarnego poniedziałku zafundowali swym przeciwnikom – niezależnie od ich rankingów i płci – „darmowe” punkty, oddawane praktycznie bez gry.
    Już na poważnie, mam pytanie: kto przygotowywał polską ekipę do bezsprzecznie najważniejszego turnieju szachowego w bieżącym roku ? Nie znam zwyczajów PZSzach., ale czy sprawę pozostawiono wyłącznie zawodnikom – nawet tak młodym, jak Świercz i Duda ? Źle się dzieje w państwie duńskim (polskim), przynajmniej w państwie szachowym !

  6. To jest prywatny turniej, a PZSzach ma się zajmować przygotowaniem reprezentacji. Nie ma bardziej wspieranego przez PZSzach zawodnika niż JKD (np. PZSzach załatwił mu start w Pucharze Świata i grał z Iwańczukiem) i PZSzach odwala tam kawał dobrej roboty (np. Comarch-team).

    • Rozumiem ! W czasach tzw. demoludu liczyła się tylko reprezentacja – wyniki indywidualne schodziły na dalszy plan. Celowały w tym ZSRR i NRD. Prywatny turniej – każdy jedzie na własne ryzyko !
      Proszę mi tylko odpowiedzieć na jedno pytanie: czy biorąc pod uwagę wyniki naszych młodych szachistów w ich juniorskich czasach, PZSzach jest usatysfakcjonowany obecnym rankingiem Pioruna, Draguna, Drozdowskiego lub nawet Swiercza ? Gdzie ta dobra robota ?

  7. A kto jest usatysfakcjonowany? I z kim porównujemy? W wielu krajach nie ma nawet takiego Draguna, czy Pioruna, o Dudzie nie wspominając. Niemcy ściągaj a z zagranicy reprezentantów, bo sami nie mogą się nikogo dochować. A pieniędzy mają więcej. Przy takich finansach, jakie ma PZSzach, to i tak cud, że jesteśmy na 10 miejscu na świecie wśród mężczyzn i 7 wśród kobiet. Na PZSzach łatwo pluć, ale pomysłów, jak to poprawić jakoś nie słychać.

    • 10 miejsce na świecie ? Na DME w Warszawie Panowie zajeli 16 miejsce a na Olimpiadze 15. Oceniajmy po wynikach a nie po cyferkach.

  8. I będzie raczej jeszcze gorzej. Zwrot kasy do poświęconego czasu jest w szachach kompletnie nieadekwetny porównując to z jakimś zwykłym zawodem (może poza szachowym TOP20). Krótko rzecz ujmując w szachy zawodowo się nie opłaca grać. A po co poświęcać 10 lat swojego życia aby się przekonać czy TOP20 jest w zasięgu czy nie.

  9. Teraz już można powiedzieć, że mamy raczej czarny grudzień.
    Dobra gra Mitonia i lekko średnia Świercza. Nad resztą zamilczmy.

    Nasuwają się dwie analogie do skoków narciarskich. Pierwsza, aktualna, to absencja w polskiej ekipie lidera i blamaż tejże ekipy.
    Druga historyczna dotyczy Jana Dudy i Adama Małysza. Jest to raczej nadzieja, że kariera Janka potoczy się podobnie, jak Adama, który po pierwszych sukcesach w wieku 17 lat, przez kilka sezonów nie potrafił wiele zwojować. Pierwsze, świetne serie skoków dawały mu miejsca w czołówce, ale wszystko psuł w drugim skoku. Podobnie Duda, który w Katarze (tak jak na mistrzostwach Polski) miał świetny początek i „upadek” w drugiej części turnieju.
    U Małysza pomogła dobra współpraca z psychologiem. Nie znam J. K. Dudy, ale liczę, że znajdzie sposób, aby się przełamać i oswoić stres „sukcesu zaglądającego w oczy”.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.